Legacy czy wojny klonów?

Dylemat na Sluis Van.

Co opisywać w najbliższym czasie? W kolejce czeka spora porcja statków kosmicznych z wojen klonów, począwszy od nieodżałowanego Malevolence, a skończywszy na domagającym się porządnego opisu pierwszym wariancie Y-winga. Z drugiej strony, czeka nas również wypad w przyszłość, a tam – kąski w rodzaju krążownika typu Scythe, fregaty Sabertooth czy też następcy Pellaeona – Niszczyciela typu Imperious. Co wybrać? Nie wiemy. Obie wersje wyglądają równie zachęcająco…

W związku z tym, zgodnie z historycznym hasłem „władza w ręce ludu!” – czekamy na Wasze głosy. Napiszcie – najlepiej tu, w komentarzach – którą epokę najpierw wziąć na warsztat i jakie konkretnie jednostki Was interesują. Ekipa Sluis Van będzie uważnie obserwować Wasze postępy ;) i postaramy się odpowiedzieć na zapotrzebowanie.

Identyfikacja pozytywna

W ramach kolejnej sesji uzupełniania podpisów pod zdjęciami z Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w Moskwie zdarzył mi się niezidentyfikowany samolot. Na pierwszy rzut oka wyglądał mi na I-153, ale szczegóły okazały się przeczyć pierwszej intuicji. Intensywne przeglądanie sieci pozwoliło w końcu na identyfikację: Koczergin DI-6. Dwupłatowiec, składane podwozie (ponoć jako pierwsze na świecie w dwupłatowcu), karabiny pod skrzydłami, strzelec ogonowy. Ciekawe.

Szponostatek? Co pan, ja nie jestem rolnikiem!

Korzystając z dobrodziejstw technologii imperialnej i spokoju, jaki zapewniło im przesiadywanie na uboczu Galaktyki, Chissowie stworzyli kolejne ogniwo w ewolucji swoich pojazdów kosmicznych – szponostatek typu Nssis. Przez długi czas udawało się utrzymać go w tajemnicy, ale oto jego opis pojawił się na Sluis Van i nic już nie będzie takie, jak przedtem.

Tymczasem wierny czytelnik Gizbern słusznie zwrócił uwagę na błąd w opisie Gwiezdnego Niszczyciela typu Eclipse. Executor w międzyczasie urósł, a tymczasem ESSD nadal utrzymywał, że jest najwiekszy i w ogóle. Poprawiono.

„Przyjaciel z piekła”, A. i B. Strugaccy

Niebo i piekło.

Rasowy żołnierz Gag. Niebo – jego oddział, walka z cesarskimi szczurojadami. Piekło – brak kompetencji cywili i wojaków z poboru.

Młody, którego imienia nie pomnę, z zadatkami na geniusza. Piekło – wojna, która niszczy jego dom, rodzinę, i jego prawie przyprawia o śmierć. Niebo…

Ziemianie. Na najwyższym chyba poziomie rozwoju cywilizacyjnego i moralnego spośród wszystkich książek Strugackich. Niebo – sami sobie stworzyli, na Ziemi. Czytaj dalej „„Przyjaciel z piekła”, A. i B. Strugaccy”

wojny.net, czyli krajobraz po bitwie

Jakiś czas temu za poduszczeniem Artura postanowiłem opublikować galerię moich zdjęć z rozmaitych muzeów wojska i lotnictwa. Z początku był to tylko front-end do galerii na Picasie, ale w końcu przyszła pora na własny engine, który daje większą swobodę manewru. Padło na napisany w PHP system Gallery, który dał się bezboleśnie zainstalować w sąsiedztwie Sluis Van.

Ostatni miesiąc spędziłem głównie na uploadowaniu tam zdjęć, sortowaniu, kategoryzowaniu i podpisywaniu ich. Część sprzętu nie była wcale trywialna – np. taki Leichter Zugkraftwagen 37 – ale przy wsparciu znajomych większość udało się zidentyfikować.

A dzisiaj okazało się, że moją galerię dopadł spambot i w krótkim czasie wbił prawie dwa tysiące komentarzy spamerskich (wszystkie zresztą do tego samego zdjęcia rakiety V-2 – widać musiała mu się bardzo spodobać). Czytaj dalej „wojny.net, czyli krajobraz po bitwie”

„Drugi najazd Marsjan”, A. i B. Strugaccy

Pierwszego najazdu dokonano przy pomocy trójnogich machin bojowych, a odparły go ziemskie mikroby.

Drugi najazd odbywa się politycznie, społecznie i gospodarczo. A przede wszystkim – konsumpcyjnie.

Nie za bardzo wiadomo, czy jest z kim walczyć, potem – czy jest po co walczyć. Rząd chyba dogadał się z przybyszami i sam zaczął wprowadzać nowy ustrój. Ludziom będzie ciepło i dobrze, dostaną więcej pieniędzy za mniej pracy. Zracjonalizujemy produkcję, wszystkie nakłady pójdą na wytwarzanie soków żołądkowych. Partyzantom, głównie nielicznym przedstawicielom inteligencji, bełkoczącym coś o upadku misji, pragnień, przeznaczenia i godności Człowieka i przekształceniu go w trzodę hodowlaną – pozwolimy tworzyć legalną opozycję, i tak nikt ich nie posłucha.

Czy mikroby i tym razem uratują świat od zagłady?

Bądź czujny wobec wroga narodu!

„Trudno być bogiem”, A. i B. Strugaccy

„Nawet bogowie, zstępując do naszego kraju, lądują po kolana w błocie.”

Tak mówi jeden z miejscowych filozofów, w świecie żyjącym w epoce feudalnej. Bogami są w tym wypadku wysłannicy Ziemi, którzy działając u podstaw i pracując organicznie chcą przyspieszyć bieg historii, usprawnić przemiany i wspomóc braci w rozumie w dojściu do lepszego, humanistycznego i najsprawiedliwszego ustroju społecznego (zwanego dalej komunizmem). Czytaj dalej „„Trudno być bogiem”, A. i B. Strugaccy”