„Lot nad kukułczym gniazdem”, Teatr Powszechny w Warszawie

Ponoć prawdziwa sztuka obroni się sama. Na szczęście w tym przypadku nie musi, bo i reżyseria, i aktorzy stają na wysokości zadania.

„Lot nad kukułczym gniazdem” (znów?) okazuje się aktualny – tym razem na czasie jest chyba czytanie go w kontekście dążenia aparatów państwowych do rozprzestrzeniania coraz bardziej szczegółowej kontroli nad członkami społeczeństwa w związku z ogólnie pojętą kampanią przeciw terroryzmowi. CCTV, pozwolenia na wlot zamiast wiz, karty kredytowe, PESEL2 itp. Teoretycznie demokracja patrzy państwu na ręce, ale w praktyce – a dowolny funkcjonariusz o nazwisku Ratched może sobie grzebać w życiorysie wybranego przedstawiciela społeczności, w odpowiednich okolicznościach – bezkarnie.

Sztuka niepokojąca, wybijająca trochę z rytmu. Zachęca do myślenia nad jednostką, jej stosunkiem do Systemu i vice versa. Na ile opieka jest potrzebna, a kiedy staje się już „opieką”. Nie daje odpowiedzi. Na szczęście.

Oczywiście „Lot” to zapewne również woda na młyn wszelkiego rodzaju miłośników teorii spiskowych. Cóż. Na szczęście nie daje odpowiedzi. Może okaże się to zbyt trudne.

Wystawia Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera w Warszawie, a aktorzy nie przeszkadzają. Zdaniem niektórych – grają bardzo dobrze.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: