Był sobie kosmos

Był sobie...

Filmy Alberta Barille kojarzy prawdopodobnie każdy, kto wychowywał się w burzliwych latach 80-ych. Jedni zaczynali od wyświetlanego przez TVP Był sobie człowiek, inni załapali się już tylko na Było sobie życie… Pomiędzy nimi zaś jednak Był sobie kosmos – moje pierwsze(1) spotkanie z science fiction, które zaowocowało rysunkami statków i bitew kosmicznych wypełniającymi zeszyty w domu i w zagro… zerówce (a może nawet w późnym przedszkolu?).

Na wznowienie przyszło nam czekać ponad dwie dekady czy, patrząc na to z innej strony, niemal ćwierć wieku, ale… w końcu jest! W ostatnie Boże Narodzenie połączone siły Mikołaja, Dzieciątka, Gwiazdora, Aniołka, Dziadka Mroza oraz Pani Admirałowej dostarczyły mi gustowny pakunek zawierający sześć płyt DVD, a na nich – wszystkie 26 odcinków starego dobrego Był sobie kosmos. Na razie udało mi się obejrzeć zaledwie trzy, ale ciąg dalszy niebawem nastąpi… szczególnie ciekaw jestem ostatniego odcinka, który z nieznanych przyczyn podczas emisji w TVP został nagle urwany i długo, długo widać było tylko czarny ekran.

Co takiego ma w sobie ten film? Z jednej strony realistyczną, choć równocześnie sprowadzoną do postaci przyswajalnej przez dzieci fabułę – w zasadzie każdy odcinek można by by przerobić na przygodę do Star Wars RPG (albo i ST RPG). Z drugiej strony – statki kosmiczne (najbardziej efektowne są oczywiście te kasjopeańskie, z wymalowanymi zębiskami), pościgi i bitwy kosmiczne. Z trzeciej – seria porusza naprawdę ważne tematy ogólnoludzkie i… nie daje, przynajmniej póki co, sztampowych i politycznie poprawnych odpowiedzi. Z czwartej – nie ma tu wydziwiania, można odpocząć od postmodernistycznego przerostu formy nad treścią i w klasycznych dekoracjach zająć się odczytywaniem tej historii jeszcze raz, dopowiadając sobie to, co nie jest pokazane na ekranie. Nie twierdzę, że serial ten to coś, co chętnie obejrzałby dziś normalny, statystyczny dorosły człowiek… Ale czy my jesteśmy normalni?

Panie i Panowie, oto Był sobie kosmos!


(1) Jazon z Gwiezdnego Patrolu był chyba jakoś później, Załogi G nie oglądałem.

P.S. A jeśli już zdecydujecie się to kupić (polecam!) to dorzućcie stówkę na Haiti.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: