Koniec NK

Na Sluis Van doszły dwa ostatnie okręty Naszej Nowej Klasy: korweta zwiadowcza Agave oraz kanonierka Warrior. Obie oparte o ten sam projekt, czemu jak zwykle zdają się przeczyć obrazki :)

Osoby ze znajomością historii ziemskich wojen morskich oczywiście szybko wypatrzą, że Warrior tak naprawdę pełni rolę niszczyciela, ale tej nazwy wszyscy starwarsowi autorzy unikają jak ognia, prawdopodobnie dlatego, że brzmi zbyt  podobnie do Gwiezdnego Niszczyciela.

Ale to jeszcze nie koniec, bo Nowa Klasa Nową Klasą, a został nam jeszcze jeden dość ważny okręt nomen omen republikański z tego okresu. A potem chyba pora na Yevethów?

Odpowiedzi: 8 to “Koniec NK”

  1. Solo Says:

    myślę że Warrior pełni raczej rolę „ciężkiego” niszczyciela… (patrz francuskie Le’Fantastique, amerykańskie Fletchery i Holenderski Tromp) czyli „super” lekkie krążowniki i powiem szczeże że.. bardzo mi się on podoba.. brakuje tylko mu.. (wg mnie.. ;)) dywizjonu myśliwców na pokładzie i chociaż 2-4 Ion Cannon..;]

    PS: aco z postem z poprzedniego Newsa??

    • Wśród tego zacnego grona nie zapominajmy o naszym Gromie i Błyskawicy :) Jeśli chodzi o artylerię, to Warrior faktycznie pasuje pod ciężki niszczyciel albo lidera. Ale z drugiej strony ten profil misji polegający na atakach „torpedowych” z nawrotem i ucieczce za zasł… w nadprzestrzeń to taka trochę bardziej masówka.
      A jonówki i myśliwce ma Sacheen – porównując parametry jego i Warriora od razu widać, kto tu się bardziej wyspecjalizował :)

  2. Solo Says:

    masz rację, trzeba tylko dodać że Warrior jest bardzo specjalistyczny.. a
    Sacheen jest eskortowym krążownikiem.. ale On akurat nie jest zbyt ruchawy,,, a ja lubię jednostki szybkie i zwrotne..;] w sumie gdyby wprowadzić pewne zmiany w Warriorze lub Sacheenie to oba byłyby przyzwoiymi…. korsarzami.. koniecznie (Warrior szczególnie) w małej grupie (3-4 Warriory; 2-3 Sacheen) z dedykowanym jakimś wsparciem logistycznym.. ;> i drżyjcie handlowce!! ew. jako „kontrkorsarze”.. :E

    • A może po prostu kilka Warriorów wspieranych/dowodzonych przez Sacheena?

    • Kyle Says:

      Gdyby, gdyby… Gdyby NR myślała, to Vongowie nigdy nie zebraliby floty do ataku na Jądro.

      Gdy NK wchodziła do służby, nie było jakiegoś wielkiego zapotrzebowania na korsarzy. Imperium siedziało cicho i nikt nie chciał go prowokować. Lokalne bunty nie przyjmowały takich rozmiarów, żeby istniały całe opanowane przez wroga szlaki handlowe, na którym można by działać.

      No i jeszcze ile takich Warriorów wyprodukowano. Za wiele tego nie było. Gdyby rozdzielać je na grupy małe grupy operacyjne, osłoną głównej floty chyba przez jeszcze dobre pięćdziesiąt lat byłyby wiekowe produkty koreliańskie.

  3. Solo Says:

    albo właśnie mieszane grupy…. Warriory, Sacheen (1-2, 1 flagowy) i kilka Korelianów jako..wabie/zwiadowcy/lekkie wsparcie.. nowy okręt-stary okręt..full współpraca… wetaran i żółtodziób(ew. pierwszą krew [po 1-wszej misji..;]).. jeden drugiego wspiera jak może… zresztą II Wojna pokazała ( na przykładzie czterofajkowców) że stare okręty nadal mogą być użyteczne.. (po odpowiednim przygotowaniu np. przerabiano na szybkie i uzbrojone transportowce, eskortę, trawlery, „minerów”, lekkich zaopatrzeniowców dla młodszych braci..jak widać… po co budować nowe jak można przebudować w miarę tanio staruszka i dać mu nowe życie?? ;) ;D )

  4. Solo Says:

    nieeeee… bulwarków nie.. te złomujemy..a surowce .. wykorzystać do bud. Nk..;]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: