Reklamacja w empik.com – ciąg dalszy historii…

Nie tak dawno dostałem z empiku grzechotkę zamiast płyty. Sieć ma dość dużą liczbę placówek w pobliskiej wsi, planowałem więc przy tzw. okazji zgłosić reklamację w jednej z nich. Niestety, jak się okazuje, w sklepie można reklamować jedynie przesyłki tam odebrane. Jeśli zamówiłeś kuriera, musisz paczkę odesłać.

No cóż, jest to zgodne z prawem, choć uciążliwe.

Uroboros

Zgodnie z prawem empik obiecuje w przypadku uznania reklamacji pokrycie kosztów przesyłki zwrotnej… Pod warunkiem załączenia odpowiedniego wniosku i udokumentowania tychże kosztów odpowiednim kwitem. Co w zasadzie sprowadza się do tego, że dowód nadania przesyłki trzeba wysłać tą właśnie przesyłką.

Kiedyś już miałem podobnie – pewien administrator wysłał mi hasło do VPN pozwalające na dostęp do skrzynki mailowej… na tegoż zabezpieczonego maila.

Oczywiście najwygodniej byłoby machnąć ręką na te kilka złotych, ale to w końcu kwestia zasad. Opracowałem więc kilka planów działania:

1. Wysłanie najpierw zwrotu, a następnie, w kolejnej przesyłce, dowodu nadania wraz z wnioskiem o zwrot kosztów. Następnie w kolejnym liście dowód nadania poprzedniego listu plus wniosek o zwrot jego kosztów… I tak dalej. Plan ma swój urok, ale mogło by nie starczyć mi czasu na zrealizowanie go do końca.

2. Załączenie dowodu do plastikowej koperty przyklejonej od zewnątrz do paczki. Ale przesyłka była mała i lekka, poszła więc jako list polecony, nie jako paczka pocztowa.

3. Dogadanie się z panią na poczcie, żeby zważyła i ofrankowała kopertę bez zamykania; wyjęcie z niej pisma z wnioskiem, wpisanie odpowiedniej kwoty, dołączenie specjalnie wypisanego na poczcie dodatkowego potwierdzenia nadania (przecież ja też muszę mieć jakiś ślad po tym poleconym), komisyjne dorzucenie obu kwitków do koperty, zaklejenie jej i wysłanie.

Głupie? Jak z Dilberta.

Sklep ma 14 dni na odpowiedź, w związku z czym wątpię, żeby problem udało się rozwiązać przed Świętami. Czyli trzeba kupić prezent alternatywny.

Kupuj w internecie w renomowanych sklepach. Szybko, bezpiecznie, z darmową dostawą do domu.

Reklamy

komentarze 2 to “Reklamacja w empik.com – ciąg dalszy historii…”

  1. ven Says:

    Słuszna sprawa i dobry kontratak :) Krucjatę przeciw sklepom wysyłkowym trzeba ciągnąć. I najważniejsze to trzymanie się zasady „jaki by nie był, każdy sklep obowiązują te same zasady”. Internetowy czy zwykły, ma tak samo szanować klienta.
    A braku wybranego prezentu współczuję, przykra rzecz.

  2. […] Reklamacja Moebiusa, czyli: utrudniajmy, może nie odeślą. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: