2 + 2 + 2

Dzisiaj 2 zupełnie nowe opisy na Sluis, 2 stare, ale napisane w zasadzie od nowa, oraz dwa uzupełnione o parę ciekawych informacji.

Po kolei więc: Sh’rip Sh’pa (z nieznanych przyczyn Amerykanie uważają, że im więcej apostrofów, tym bardziej obco coś brzmi) Yuuzhan Vongów, Lwhekk Ssi-Ruuków (ach, czasy Paktu na Bakurze), pancernik Invincible (ach, czasy Przygód Hana Solo), Ślicznotka (ach, czasy Trylogii Trawna), Y-wing (ach, czasy Starej Trylogii) i A-wing (ach, ach…).

Bongo – gungańska łódź podwodna

Zgodnie z zapowiedzią, prima aprilisowy opis bongo wraca do świata żywych…

Kto z nas nie pamięta obfitującego w niebezpieczeństwa rejsu Qui Gon Jinn, Obi-Wan Kenobiego i Jar-Jara do wnętrza planety Naboo? Dziś parę słów na temat łodzi, którą wówczas płynęli.

Bongo – gungańska łódź podwodna, w której wodne przestworza przemierzali nasi bohaterowie jest – a może lepiej powiedzieć była – jedną z wielu stworzonych przez podwodną cywilizację. Bez wątpienia była to jednak łódź niepowtarzalna, gdyż Gungańczycy każde bongo tworzą jako unikalne dzieło. Podwodna cywilizacja tworzy łodzie od małych do wielkich, od służących do przewozu pojedynczych osób do wielkich ładunków i dużych grup. Jednak wszystkie łodzie są ręcznie robione i artystycznie wykańczane. Czytaj dalej „Bongo – gungańska łódź podwodna”

3 statki na 50-lecie…

– Panie, Ruskie w kosmos polecieli!

– Wszystkie?

– Nie, jeden.

– To co mnie głowę zawracasz?

 

50 lat temu, 12 kwietnia 1961 roku o godzinie 9:07 czasu moskiewskiego, z kosmodromu Bajkonur wystartowała rakieta Wostok 8K72K przenosząca statek kosmiczny Wostok 3KA. Kryptonim misji: Wostok 1. Na pokładzie: Jurij Aleksiejewicz Gagarin. Kierunek: przestrzeń kosmiczna. Po raz pierwszy.

W związku z tym, ku czci radzieckiej kosmonautyki (pod linkiem kilka okolicznościowych zdjęć z Rosji) dorzuciłem dziś następujące opisy: seloniański stożkostatek, składak Corellian/B-wing zwany też C-wingiem oraz Z-‚ceptor.

Kultowe statki i pojazdy 4 – Eta-2 Actis

Czwarty zeszyt Kultowych statków i pojazdów Star Wars powinien jutro pojawić się w kioskach i innych takich.

Numer jest o tyle ciekawy, że w wersji anglojęzycznej był on wydany jako podwójny: z „myśliwcem przechwytujacym Jedi” (Eta-2 Actis) oraz klasycznym TIE Fighterem (TIE/ln). Na potrzeby polskiego wydania całość skompresowano do dotychczasowego formatu, głównie kosztem wycięcia kilku tekstów. Model myśliwca TIE zaś to zapewne ten, który można dostać z którąś z kolei przesyłką w prenumeracie.

Temat myśliwca imperialnego będzie jednak w tym numerze dość często poruszany: od artykułu W ogniu walki, który, odpowiednio zatytułowany (Siła wielkich liczb) omawia podstawy doktryny użycia maszyn TIE, przez „drugi opis”, który poświęcony jest TIE Crawlerowi, aż po artykuł o tajnikach produkcji, który przypadł TIE właśnie, choć z rozdzielnika powinien dostać go Actis (ale co to za zabawa przy modelu CG?). Aha, 1/3 quizu też dotyczy TIE.

Eta-2 załapała się natomiast na główny opis, rozkładówkę i 1/3 quizu. Postać numeru to Anakin Skywalker (w odróżnieniu od Dartha Vadera sprzed dwóch tygodni), miejsce to sala tronowa Imperatora na drugiej Gwieździe Śmierci (to chyba trochę pod kątem Anakina/Vadera), a „droidami, obcymi i innymi istotami” została w tym wypadku rodzina Larsów. Rewolucja w kinie opowiada o początkach ILM, a w „encyklopedii” nadal zajmujemy się literą B, chociaż o ile dobrze zauważyłem, hasła w wydaniu „nie-próbnym” zostały nieco przetasowane i taki na przykład Barada (tak, ten dla snobów od The Day the Earth Stood Still) przeskoczył do poprzedniego numeru.

Z tradycyjnego czepialstwa, kolejny raz twórcom polskiej wersji językowej nie udało się zrobić niczego sensownego z TIE Defenderem i został on „statkiem obrony TIE”. Uchronili się za to od „droidów-bzykaczy”, robiąc z nich, tego, „brzęczące droidy”.

Podana w oryginale prędkość Actisa w atmosferze wynosiła 15000 km/h, u nas poprawiono to na 1500. Moim zdaniem słusznie, tym samym przystaje ona do atmosferycznych prędkości innych maszyn (nawet dyskutowaliśmy to trochę tu w dzienniku pokładowym). Poza tym autorzy wydają się mieć problem z TIE/ln i stworzyli niechcący dodatkowo TIE/LN (to samo, tylko wielkimi literami). Dodatkowo w jednym miejscu stwierdzili, że maszyna ta jest zwrotniejsza od A-winga.

Według obu wersji językowych ciało Anakina Skywalkera zostało spalone na stosie. A kiedyś było mówione, że zniknęło, a spalono samą zbroję… Cóż, nie pierwsza to i nie ostatnia niedokładność i brak zgodności w źródłach.

Przy Larsach umieszczono dwa zdjęcia ich domostwa – ze starej i nowej trylogii, ten sam pokój w berberyjskim „hotelu”, te same malunki na suficie i prawie identyczny widok na dziedziniec. Fajne.

I to by było na tyle… Opisu modelu prawdopodobnie nie będzie, bo tym razem postanowiłem go sobie darować.

Za dwa tygodnie AT-AT, za miesiąc – Gwiezdny Niszczyciel.

A tu inne recenzje z serii: Kultowe statki i pojazdy Star Wars ogólnie i Sokół Millennium / Kultowy X-wing / Kultowy TIE Advanced x1 / Kultowy myśliwiec przechwytujący Jedi / Kultowy prom imperialny

Obce krążowniki

W ramach regularnej aktualizacji na Sluis Van pojawiło się trochę egzotyki: krążownik Shree należący do zacnego gatunku Ssi-Ruuków (Pakt na Bakurze był chyba jedną z pierwszych 10 książek wydanych w Polsce) oraz Miid Ro’ik – krążownik Yuuzhan Vongów. Obu z zainteresowaniem przygląda się TIE Vanguard, który na tę okoliczność zabrał peryskop z logo.

Doszło też kilka innych uzupełnień – niektóre na tyle duże, że wymieniłem je w newsach, a inne – pomniejsze (w sumie około 15). Między innymi dokopałem się do źródeł ceny ISD – wydaje się, że… A to już sami doczytajcie ;)

Krajobraz po Prima Aprilis

Uważam, że starwarsowym Prima Aprilisem wszech czasów był Before the Helmet 76, czyli Mroczne Zęby Dartha Vadera z 2005 roku (ICO). Spośród innych w pamięć zapadło mi również przyjęcie George’a Lucasa do Legionu KEK oraz doroczne (do czasu) wyprawy ICO Squadu na ranczo Skywalker. Nie da się też chyba zapomnieć o tym, jak firma Lucasfilm Licensing przez pomyłkę pozwała samą siebie za publikowanie w internecie treści chronionych prawem autorskim, o fuzji ICO oraz Bastionu czy też o Naszym Bastionie. Zdarzyło się też, że Wookieepedia opisała Ziemię, Staszek Mąderek donosił o szykowaniu w Polsce gruntu pod kręcenie Star Wars, a Revenge of the Sith w polskim tłumaczeniu miała stać się Rewanżem Sithów.

Były też newsy, które, pozornie primaaprilisowe, okazywały się prawdą – tu palmę pierwszeństwa dzierżą chyba rekolekcje z Gwiezdnymi wojnami. Poza tym niedowierzanie towarzyszyło jeszcze dwóm innym znaczącym wydarzeniom: ogłoszeniu pierwszej w Polsce wizyty najprawdziwszych aktorów z filmu na fanowskim konwencie oraz oczywiście najsłynniejszemu polskiemu fanfilmowi.

No dobrze, a co w tym roku?

Prima Aprilisem było oczywiście wprowadzenie na Sluis Van łodzi podwodnych – chociaż to faktycznie Pani Admirałowa własnoręcznie przygotowała opis gungańskiego Bongo, który wrzuciliśmy do dziennika pokładowego, aby ocalić go dla potomności. Wbrew niektórym podejrzeniom, prawdziwe są natomiast zarówno informacje o folklorze pilotów myśliwców TIE (wymontowywanie włazu itp.), jak i cena ISD (w końcu, po tylu latach).

A co na świecie? Miałem nadzieję na zrobienie przeglądu mistrzowskich zagrywek z okazji 1 kwietnia, a tymczasem wyszło dość ubogo. Z ciekawszych propozycji:

  • Zgodnie z najnowszymi trendami kinowymi, Wookieepedia przygotowała wersję 3D.

  • Na identyczny pomysł wpadła ekipa Bastionu, ale tu wykonano go z nieco mniejszym rozmachem i teksty pozostały płaskie ;)

A czy Ty wypatrzyłeś(-aś) coś ciekawego?

We all live in a Gungan submarine…

To było nieuniknione. Już od kilkunastu lat w listach do redakcji Sluis Van regularnie pojawiało się pytanie: dlaczego tylko statki kosmiczne? Co z pojazdami atmosferycznymi, naziemnymi, podwodnymi?

Dlatego w końcu, po przerwie w aktualizacjach koniecznej do wprowadzenia kilku zmian technicznych, uroczyście otwieramy dziś nową sekcję Sluis Van. Ponieważ tworzenie strony i tak jest dość absorbujące, opiekę nad nowym działem oraz honorowy patronat zgodziła się objąć osoba znana w pewnych kręgach jako Pani Admirałowa. Co więcej, osobiście przygotowała ona pierwszy opis – gungańskiej łodzi podwodnej zwanej bongo.

Zapraszamy (tym razem już wspólnie) do zwiedzania. Kolejne aktualizacje wkrótce.