Sluisjańskie podsumowanie roku 2012

Styczeń, nowy rok, trzeba coś podsumować.

Na początek półtora zdania nudnych liczb. Dziennik Pokładowy wyświetlony został w 2012 roku 17000 razy, co daje średnio 45 odsłon dziennie. Najwięcej osób – 264 – odwiedziło nas 16 maja i prawdopodobnie miało to związek z 15 urodzinami Sluis Van oraz pierwszym z konkursów urządzonych z tej okazji. Dużym powodzeniem – szczególnie wśród fanów na fejsbuku – cieszyło się również kalendarium, czyli kartka z kalendarza sprzed 15 lat.

Najpopularniejszym artykułem w tym roku licząc globalnie była oczywiście Wishlista, ale jeśli chodzi o teksty bogatsze merytorycznie, to największym i niesłabnącym powodzeniem cieszy się opublikowany w 2009 roku tekst Bismarck, Victory, Malevolence. Ciekawostką jest też fakt pojawienia się na wykopie linku do artykułu o zachowaniu kierowców w Moskwie.

A skoro już wylądowaliśmy przy kwestiach geograficznych, to oczywiście „dziennik” najczęściej odwiedzają internauci z Polski. Drugie miejsce (czterokrotnie mniej wizyt) zajmują przedstawiciele nacji amerykańskiej, a następnie – niemieckiej oraz ci z UK. Ciekawostką są pojedynczy goście z Botswany, Nigerii, Peru, Wenezueli, Maroka, Łotwy, Mongolii i Pakistanu (to ostatnie to może jakaś amerykańska drona, która nudziła się na patrolu i postanowiła poczytać o swoich bardziej zaawansowanych technicznie kuzynach).

Jeśli chodzi o konkretnych, aktywnych i dających się zidentyfikować gości, to wykształciło się tu już pewne stałe grono, któremu chciałbym przy okazji podziękować za współtworzenie Stoczni. Wy wiecie, kim jesteście :)  Tegoroczna czołówka komentatorów pod względem ilości wpisów (licząc też te konkursowe) wygląda zaś tak:

  •   Krzysztof Sowa
  •   Stele
  •   dArth URO
  •   Solon
  •   Runic Guardian

Jeżeli stworzycie sobie konta na Gravatarze, to macie szansę na zmianę tych stworów na coś bardziej (albo mniej) cywilizowanego ;)

A teraz, tak pokrótce, co wydarzyło się przez ten ostatni rok:

Zarówno aktualizacje na Sluis Van, jak i publikacje w dzienniku pokładowym zaczęliśmy z pewnym opóźnieniem, bo 29 lutego. Było to oczywiście planowane – taka data nie zdarza się wszak co roku.

8 marca (też dobra data) ruszył katalog statków kosmicznych według producentów – generowany półautomatycznie, bo nikt nie miałby zdrowia, żeby zrobić i utrzymywać coś takiego ręcznie… Mniej więcej wtedy umarł również plan kupowania i recenzowania kolejnych wydań Kultowych statków i pojazdów SW – koszty inwestycji okazały się zbyt wysokie, a zysk – mizerny. Poza tym pierwsze miesiące A.D. 2012 były dość spokojne, bo równolegle w tle trwały tajne prace nad antologią fanów SW 2010-2011.

Okładka antologii - bardzo starwarsowaMimo tego spowolnienia, w początkach marca ruszył oficjalny fanpejdż Sluis Van na Fejsbuku, który kilka dni temu przekroczył magiczną(?) liczbę 200 lajków (uwielbiam tę całą nowomowę).

16 marca opublikowaliśmy 450 opis statku kosmicznego. Pod koniec miesiąca ruszył natomiast konkurs, w którym można było wygrać wspomnianą wcześniej antologię, a równocześnie nieco lepiej poznać tajemniczą postać Pani Admirałowej. Odpowiedzi były na tyle interesujące, że poza wysłaniem obiecanej nagrody zmuszeni byliśmy dodatkowo naruszyć zapasy chałwy z rezerw strategicznych Sluis Van.

W początkach maja sięgnęliśmy w najbardziej zamierzchłą przeszłość świata Gwiezdnych wojen i opisaliśmy statki z serii Dawn of the Jedi (strona digital.darkhorse.com to straszny pożeracz pieniądzy, ale z drugiej strony świetne źródło do szybkiego zdobycia jakiegoś komiksu, w którym pojawił się jakiś statek kosmiczny wymagający opisania). Umieszczenie tych opisów było preludium do świętowania naszej własnej „dinozaurowatości”, bo 16 maja odtrąbiono oficjalnie 15-lecie istnienia Sluis Van. Wspominki, konkursy, chałwa… Impreza przeciągnęła się do końca miesiąca.

W czerwcu i lipcu pracowaliśmy wytrwale nad The Essential Guide to Warfare, który dostarczył nam mnóstwa wartościowych informacji dotyczących okrętów, kampanii i klasyfikacji. W dzień niepodległości USA miało też miejsce inne radosne wydarzenie: zyskaliśmy nowego, czwartego już członka załogi Sluis Van (nie licząc psa (którego nie mamy)), który wytrwale pracuje nad jakością wytwarzanych przez nas produktów.

Sierpień był miesiącem aktualizacji serwisu wojny.net, a także pierwszych konkretnych informacji o amerykańskim i polskim wydaniu figurkowego X-winga. We wrześniu kontynuowaliśmy prace nad EGW, a następnie Lord Admirał udał się w dłuższą podróż służbową na Ryloth, skąd przywiózł antyczne popiersie Obi-Wana Kenobiego.

W listopadzie dzięki wspomnianej delegacji oraz prezentowi od Pani Admirałowej ruszył cykl przeglądu lekkich frachtowców koreliańskich, który zakończył się wraz z końcem roku opisami dwóch unikatowych stateczków: YT-XC oraz F-LERa.

No a na dobry początek roku pańskiego 2013 proponujemy dwa opisy nowe i jeden mocno odświeżony:

No i cóż… Niech się nam wszystkim darzy w A.D. 2013!

Mikołajkowe frachtowce dla koneserów

Logo CEC - Układ KoreliańskiCo też dziś przyniósł Święty Mikołaj (nie ten od Coca-Coli)?

Frachtowce koreliańskie:

Poza tym zaktualizowałem troszeczkę Conquerora oraz znany z TIE Fightera statek zwiadowczy SCT.

W najbliższym (hehe) czasie możecie spodziewać się przynajmniej jeszcze jednej nowości z serii YT powyżej YT-1300. Będzie też trochę poprawek do już istniejących opisów jego starszych braci i, jeśli dobrze pójdzie, kilka związanych z całą tą rodziną ciekawostek.

Konkurs modelarski na GalaxyKits

Around the Galaxy Mk. III to konkurs dla modelarzy (prawdziwych, nie komputerowych) prowadzony przez zaprzyjaźnioną stronę GalaxyKits.

W konkursie chodzi z grubsza o to, żebydo połowy marca stworzyć dowolny model związany z SF, a jego powstawanie dokumentować w wątku na forum GK. Można skorzystać z gotowego zestawu kupionego w sklepie lub na bazarze, można też zbudować coś własnego od podstaw (np. kilkumetrową fregatę Nebulon?).

Szczegóły konkursu i zgłoszenia konkursowe – tutaj.

Może ktoś pokusi się o dioramę „ISD kontra Enterprise”?

Prom eskortowy, stacja kosmiczna, YT-1000 i ser masowego rażenia

W ramach zagłuszania ciszy kilka wypisów z notatnika stoczniowego kronikarza:

18 października

Na Sluis Van pojawiły się dwa nowe opisy: transportowiec eskortowy Beta oraz stacja szptalna typu Haven. Beta to niezwykle rzadko pojawiająca się w źródłach jednostka wymyślona na potrzeby X-Wing Alliance, zasadniczo przeróbka znanego wszystkim już z TIE Fightera transportowca szturmowego ATR-6. Stacja zaś pochodzi oczywiście z serialu Clone Wars, a konktetnie – z odcinków o polowaniu na Malevolence.

24 października

Rylothański ser masowego rażenia (przedarł się przez opakowanie, folię, hermetyczny pojemnik z plastiku i drzwi lodówki) rozbrojony przez zespół saperski i wywieziony na poligon na Kessel celem zdetonowania.

4 listopada

Rarytas dla smakoszy, gratka dla koneserów – oto zawitał do nas lekki frachtowiec koreliański YT-1000. Tym samym pewna jednostka z salonu stała się, hm, jeszcze bardziej niekanoniczna? Czy też jej status zupełnie się nie zmienił?

Smacznego!

Wstyd i skandal… ale i aktualizacja.

Długa przerwa i tylko jeden opis… Nie ma się czym chwalić. Ale nie chwalić się jeszcze gorzej.

Poza tym trochę aktualizacji w oparciu o The Essential Guide to Warfare:

Napisałbym coś więcej, ale wordpressowy edytor coś dzisiaj szwankuje, a na Sluis Van trwają gorączkowe przygotowania do wysłania delegacji na Ryloth. A więc miłego czytania i – do przeczytania.

Figurkowy X-wing – nowe informacje

Na stronach polskiego wydawcy pojawił się artykuł prezentujący zarys przebiegu rozgrywki w X-winga: grę figurkową.

Z grubsza wygląda to tak:

Każda tura rozpoczyna się fazą planowania, podczas której gracze decydują, jakie działania podejmą ich myśliwce. Następnie w tajemnicy przed przeciwnikiem ustawiają znaczniki manewrów, żeby „zapisać” swoje decyzje na najbliższą turę.

Kiedy wszystko zostało już ustalone, następuje aktywacja. W kolejności od najsłabszego do najlepszego pilota wszystkie maszyny wykonują swoje ruchy. Po wykonaniu ruchu pilot myśliwca może skorzystać z jednej z dostępnych na kartach akcji – specjalnej umiejętności w rodzaju wyjątkowego uniku, ataku itp.

Teraz następuje faza ataku, czyli otwarcie ognia. Kości, umiejętności pilotów i dystans decydują, czy atakujący trafił (i ile razy), czy broniący się uniknął ognia nieprzyjaciela. Osłony też mogą się tu przydać…

Myśliwiec posiada określoną ilość punktów uszkodzeń. Nie jest to tylko bufor – uszkodzenia mogą na przykład wyłączyć z akcji systemy wykrywania, przez co staje się mniej skuteczny w walce… Jeśli punkty uszkodzeń się skończą – maszyna jest zniszczona.

W zestawie podstawowym dostaniemy tylko X-wingi i TIE Fightery. W najbliższych rozszerzeniach dojdą do tego… dodatkowe X-W i TIE/ln (m.in. z dodatkowymi, nowymi pilotami), a także Y-wingi i TIE Advanced x1. Z przecieków zza oceanu wynika natomiast, że w kolejnej serii dodatków powinien pojawić się m.in. YT-1300 (albo Sokół Millennium?) oraz KSE Firespray (Slave 1>?).

Wspomniany artykuł dostępny jest tutaj. A lista pierwszych dodatków – tutaj.

Polcon – panel o reformie floty Nowej Republiki

Szybka informacja: miłośnicy flot gwiezdnych planujący wizytę na Polconie 2012 nie powinni przegapić panelu/prelekcji o marynarce wojennej Nowej Republiki.

Reforma floty Nowej Republiki – panel dyskusyjny – Antoni „Stele” Sauren
Logiczna ewolucja, zignorowana w większości przez autorów Expanded Universe i poraniona nieomijającymi niczego retconami, czy zlepek bezsensownych maszkaronów z suplementów West End Games? Wrocławski Fanklub Gwiezdnych Wojen zaprasza do dyskusji (a w przypadku braku odważnych dyskutantów na prelekcję), która poruszy najważniejsze kwestie dotyczących sił zbrojnych Nowej Republiki.

Aż żałuję, że mnie nie będzie w sobotę, 25 sierpnia, o godzinie 12.

PS. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że fregata Corona i krążownik Belarus zostały w pewnym momencie podpięte pod program Defender. O tym Stele z pewnością również powie :)