Archiwum dla science fiction

Był sobie kosmos

Posted in Gwiezdne wojny with tags , , , , , on 14/01/2010 by NLoriel

Był sobie...

Filmy Alberta Barille kojarzy prawdopodobnie każdy, kto wychowywał się w burzliwych latach 80-ych. Jedni zaczynali od wyświetlanego przez TVP Był sobie człowiek, inni załapali się już tylko na Było sobie życie… Pomiędzy nimi zaś jednak Był sobie kosmos – moje pierwsze(1) spotkanie z science fiction, które zaowocowało rysunkami statków i bitew kosmicznych wypełniającymi zeszyty w domu i w zagro… zerówce (a może nawet w późnym przedszkolu?).

Na wznowienie przyszło nam czekać ponad dwie dekady czy, patrząc na to z innej strony, niemal ćwierć wieku, ale… w końcu jest! W ostatnie Boże Narodzenie połączone siły Mikołaja, Dzieciątka, Gwiazdora, Aniołka, Dziadka Mroza oraz Pani Admirałowej dostarczyły mi gustowny pakunek zawierający sześć płyt DVD, a na nich – wszystkie 26 odcinków starego dobrego Był sobie kosmos. Na razie udało mi się obejrzeć zaledwie trzy, ale ciąg dalszy niebawem nastąpi… szczególnie ciekaw jestem ostatniego odcinka, który z nieznanych przyczyn podczas emisji w TVP został nagle urwany i długo, długo widać było tylko czarny ekran.

Co takiego ma w sobie ten film? Z jednej strony realistyczną, choć równocześnie sprowadzoną do postaci przyswajalnej przez dzieci fabułę – w zasadzie każdy odcinek można by by przerobić na przygodę do Star Wars RPG (albo i ST RPG). Z drugiej strony – statki kosmiczne (najbardziej efektowne są oczywiście te kasjopeańskie, z wymalowanymi zębiskami), pościgi i bitwy kosmiczne. Z trzeciej – seria porusza naprawdę ważne tematy ogólnoludzkie i… nie daje, przynajmniej póki co, sztampowych i politycznie poprawnych odpowiedzi. Z czwartej – nie ma tu wydziwiania, można odpocząć od postmodernistycznego przerostu formy nad treścią i w klasycznych dekoracjach zająć się odczytywaniem tej historii jeszcze raz, dopowiadając sobie to, co nie jest pokazane na ekranie. Nie twierdzę, że serial ten to coś, co chętnie obejrzałby dziś normalny, statystyczny dorosły człowiek… Ale czy my jesteśmy normalni?

Panie i Panowie, oto Był sobie kosmos!


(1) Jazon z Gwiezdnego Patrolu był chyba jakoś później, Załogi G nie oglądałem.

P.S. A jeśli już zdecydujecie się to kupić (polecam!) to dorzućcie stówkę na Haiti.

„Opowiadania fantastyczne”, H. G. Wells

Posted in Holoksiążki with tags , , , on 27/10/2009 by NLoriel

Dobrze czyta się jednego z prekursorów science-fiction wiek po powstaniu jego utworów.  Niektóre wizje przyszłości w miarę się sprawdziły, inne zupełnie nie… Ciekawym przeżyciem jest wczuć się w wiek, kiedy ludzką wyobraźnię pobudzały pierwsze próby skonstruowania maszyny latającej cięższej od powietrza, badanie głębin oceanicznych czy ostatnie poważne odkrycia geograficzne.

Wells podejmuje też wiecznie aktualne tematy moralności w nauce i odpowiedzialności za własne działanie. Przez pryzmat fantastyki można przyjrzeć się postawom i podejściu do nauki i rzeczywistości u ludzi sprzed stu lat… Sporo zdążyło się przez ten czas zmienić, ale duch pionierów i arystokratycznej turystyki eksploracyjnej jeszcze chyba nie zaginął, o czym świadczą przygody Fosseta czy Rutana.

W dwóch tomach „Opowiadań fantastycznych” znalazł się taki klasyk jak „Niewidzialny człowiek”, ale jest też wiele historii bardzo mało znanych. W ogólnym wydźwięku nie są one świetlanie optymistyczne, ale jednak dają nadzieję na to, że ludzie będą w stanie dochodzić do ładu sami z sobą i z otaczającą ich rzeczywistością oraz „postępem”. Wizja przyszłości u Wellsa jest zdecydowanie realistyczna, nie utopijna. Trochę jak w Gwiezdnych wojnach, tylko z nich w międzyczasie uszedł już gdzieś duch pionierstwa…

„Tłumacz”, Brian Aldiss

Posted in Holoksiążki with tags , , , on 28/06/2009 by NLoriel

tlumacz_miniOpowiadanie o walce ludzi o wyzwolenie spod jarzma galaktycznego najeźdźcy. Protagonista zmuszony do walki i manewrowania na kilku frontach – z dotychczasowymi władcami Ziemi, z inspekcją Imperium Galaktycznego, z ziemskimi rebeliantami, no i z kobietą. Niestety dla czytelnika wychowanego na Wyjściu z cienia czy Limes inferior niewiele znajdzie się tu odkrywczego. W sam raz do poczytania w samolocie.

„Krążenie krwi”, Brian Aldiss

Posted in Holoksiążki with tags , , , , , on 27/06/2009 by NLoriel

krazenie_krwiCo by to było, gdyby człowiek przypadkiem stał się nieśmiertelny? Aldiss rozważa to zagadnienie w serii opowiadań, z których pierwsze zaczyna się w momencie odkrycia „wirusa nieśmiertelności”, a następne skaczą coraz dalej w przyszłość. Czy ludziom sądzona jest wieczność? Jeśli tak, to czy każdy powinien mieć do niej dostęp, i jak nieśmiertelność wpłynie na relacje społeczne? Jak w końcu będzie to wyglądało po milionach lat? Nieśmiertelna koza jest przekleństwem – a nieśmiertelny człowiek?

Jak to w przypadku Aldissa, próby odpowiedzi na to pytanie przeprowadzone są z rozmachem.

„Królowa powietrza i mroku”, Poul Anderson

Posted in Gwiezdne wojny, Holoksiążki with tags , , , , , , on 25/06/2009 by NLoriel

krolowa_powietrza_i_mrokuFanom Gwiezdnych wojen tytuł „Królowej powietrza i mroku” (Queen of Air and Darkness) z pewnością kojarzy się przede wszystkim z jedną z kart do sabaka, figurą przyjmującą wartość -2. Miłośnicy legend arturiańskich z pewnością skojarzą ten tytuł z Morgase, obecnie zazwyczaj utożsamianą z Morganą. Dla fanów D&D będzie to jedna z bogiń, i tak dalej, i tym podobne… Zawsze chodzi jednak o jakąś wiedźmę o dość niemiłych intencjach.

Tak jest i tutaj. Lądujemy bowiem w kolonii gwiezdnej dość oderwanej od cywilizacji, gdzie dzieją się dziwne rzeczy… Ludzie epoki rozumu i technologii zaczynają wierzyć w baśnie i podania ludowe, szerzą się przesądy, powstają pieśni ludowe sławiące radość życia w orszaku zjaw, a dzieci są porywane z najpilniej strzeżonych miejsc i nigdy nie zostają odnalezione – a za to szeregi zjaw opisywane w relacjach z czasem wzbogacają się o istoty przypominające ludzi.

Królowa powietrza i mroku działa.

Następuje kolejne porwanie, policja jest bezradna, do akcji wkracza więc prywatny detektyw. Nadnaturalnym zjawiskom będzie chciał przeciwstawić siłę umysłu i technologii. Czy gusła i przesądy okażą się mieć jakąś realną podstawę? Czy „ktoś za tym stoi”, a może to naturalna reakcja umysłowa ludzi żyjących na pograniczu, a wszystko ma najzupełniej prozaiczne wyjaśnienie? Na to pytanie odpowiedzieć może tylko Eric Sherrinford, licencjonowany detektyw.

„Księżyc łowcy”, Poul Anderson

Posted in Holoksiążki with tags , , , , , , on 24/06/2009 by NLoriel

ksiezyc_lowcyPowinni tego zabronić.

To znaczy umieszczania w jednym tomie dwóch niezłych opowiadań… o niemal identycznej poincie. Może i od strony krytycznej jest to podejście ciekawe, ale radość z pierwszego czytania nieco jednak psuje.

Wydany przez Iskry wieki temu zeszyt „Księżyc łowcy” to zbiorek złożony z dwóch opowiadań – tytułowego oraz „Pod postacią ciała”. Pierwsze przedstawia dwie rasy, które z nieznanych przyczyn wstąpiły na wojenną ścieżkę, a ludzie starają się znaleźć przyczynę konfliktu, nie będąc do końca pewnymi, czy przypadkiem przyczyną tą nie są oni sami. Czy obcy nauczą się od ludzi rzeczy dobrych, czy złych; a czego nauczą się ludzie? Czy kobiety faktycznie są z Marsa, a mężczyźni – z Wenus (or the other way ’round)?

Czytaj dalej

„Stare jest piękne”, David Brin

Posted in Holoksiążki with tags , , , , on 14/05/2009 by NLoriel

Bajka fantasy z pretekstem science-fiction, oparta na ciekawym pomyśle: w alternatywnym świecie przedmioty w miarę używania nie degradują, a wręcz przeciwnie – „z natury” osiągają coraz większą doskonałość, aż po zaskakujące zmiany jakościowe. Za to brak używania prowadzi do szybkiego procesu odwrotnego. Ma to ciekawy wpływ na relacje społeczne, na historię wynalazczości i rzemieślnictwa… Czytaj dalej