Archiwum dla star wars

Konkurs – Mgławica Mroku

Posted in Gwiezdne wojny with tags , , , , , , on 15/11/2011 by NLoriel

– Halo, czy pan zamawiał budzenie na godzinę 9?

– Tak.

– To szybko, szybko, bo już 11!

U nas na Sluis opóźnienie nie jest aż tak duże, dlatego jeszcze zdążycie. Co? Ano napisać opowiadanie grozy w klimacie Gwiezdnych wojen – na konkurs Mgławicy Mocy, ostatnio kojarzonej także z Mgławicą Mroku.

Nagrody (niektóre funduje znany polski biznesmen – Franki) można obejrzeć poniżej, a więcej o nich dowiedzieć się w tym wątku. Na szczególną uwagę zasługuje tomik mgławicowego fan-fiction w postaci „fizycznej” książki. Tego chyba jeszcze w Polsce nie mieliśmy (choć była już zacna antologia twórczości fanów).

To na koniec jeszcze raz – link do zasad konkursu. Termin nadsyłania prac – do 31 listopada 2011. Nie, to nie żart, faktycznie tak stoi w regulaminie.

Reklamy

Znowu 3 opisy i katalog, a także t-shirty

Posted in Sluis Van with tags , , , , , , , on 06/10/2011 by NLoriel

Z lekkim opóźnieniem donoszę o kolejnej aktualizacji na Sluis. Tym razem z SW Galaxies doszedł myśliwiec Ixiyen oraz frachtowiec kurierski YKL-37R Nova, a z pakietu okolicznościowego – Corellian Colonizer, czyli taki prekursor Chu’unthora.

Pojawiła się też nowa lista statków – według okresów historycznych. Głównie chodzi o to, żeby szykując opowiadanie czy przygodę do RPG dało się szybko sprawdzić, jakie jednostki były już w danym okresie dostępne. Wszystkich ponad 400 jeszcze nie udało mi się w ten sposób skatalogować, ale co bardziej charakterystyczne okresy historyczne są już skompletowane. (Jest też bug, który postaram się jak najszybciej naprawić).

Z innych spraw, zamówiłem sobie z Amazona dwa t-shirty z myśliwcami kosmicznymi (X-W i TIE/ln) i jestem rozczarowany – spodziewałem się czegoś bardzo dobrej jakości (jak AT-AT, w którym można mnie było spotkać na Star Force), a dostałem jakiś reprint z Hondurasu. To ostrzeżenie ze szczególnym uwzględnieniem FatBanthy: obrazek robi zdecydowanie lepsze wrażenie, niż rzeczywistość…

 

TIE fighter w ogóle w danych technicznych ma podane „przyspieszenie: 10 WEG”, co zakrawa na wyjątkową amatorszczyznę.

Oba t-shirty prawdopodobnie będą do obejrzenia na żywo na SF2012 :)

Z innych ciekawostek, Bastion robi konkurs na starwarsową ulotkę wyborczą. Oklepane, ale może ktoś rzuci czymś odkrywczym…?

Kultowe statki i pojazdy Star Wars 12: Y-wing

Posted in Kultowe statki i pojazdy Star Wars with tags , , , , on 04/08/2011 by NLoriel

Myśliwiec kosmiczny Koensayr BTL-S3 Y-wing to jedna z moich ulubionych maszyn ze świata Gwiezdnych wojen – nie ze względu na osiągi, dane techniczne czy historię, ale przede wszystkim z powodu swojego wyglądu.

W świecie używanych, przybrudzonych i nieco szwankujących statków kosmicznych filmowy Y-wing ucieleśnia ideę „statku dla Kowalskiego” niemal równie dobrze, jak Sokół Millennium. Z odrapanym lakierem, zdjętymi płytami pancerza i nie narzekającym na nadmiar wolnego czasu astromechem maszyna ta musiała podobać się amerykańskiej młodzieży i „starszej młodzieży” dłubiącej w swoich pick-upach i żyjącej w klimatach American Graffiti… Powinna również przypaść do gustu masowo kupującym używane samochody Polakom, mimo, że na burtach nie zainstalowano jej neonówek, a w wylotach silników – pierdzików.

Być może kierując się podobnymi sentymentami DeAgostini w 12 numerze Kultowych statków i pojazdów Star Wars zaserwowało nam właśnie ten myśliwiec. W wersji gazetkowej wygląda on tak:

Na pierwszy rzut oka model wizualnie prezentuje się bardzo dobrze. Skala troszkę ponad 1:144. Klasyczne, żółte malowanie, spora ilość detali, wieżyczka z działkiem jonowym wykonana lepiej, niż można by się było tego spodziewać. Niestety, po bliższym przyjrzeniu się zabawce, okazuje się, że choć wykonana nieźle, nie załapie się ona do ścisłej czołówki produktów DeAgostini. Czytaj dalej

Kultowe statki i pojazdy Star Wars 9: A-wing

Posted in Kultowe statki i pojazdy Star Wars with tags , , , , on 01/07/2011 by NLoriel

A-wing jest myśliwcem, do którego mam duży sentyment – był on moją pierwszą ulubioną maszyną spod znaku Gwiezdnych wojen i pierwszym myśliwcem mojej pierwszej postaci w SW RPG. Dlatego kupno siódmego numeru Kultowych statków i pojazdów… zaplanowałem już dawno i dokonałem odpowiednich uzgodnień z działem finansowo-księgowym. Tymczasem jednak dostawa do mojej wsi nie mogła dotrzeć przez ponad dwa tygodnie (czyżby redukcja dystrybucji i/lub nakładu?), więc po myśliwiec typu A musiałem udać się aż na samo Coruscant.

Czytaj dalej

W końcu coś się ruszyło: jachty i kontynuacja serii

Posted in Sluis Van with tags , , , , , , , , , , on 21/06/2011 by NLoriel

Sluisjańscy rzemieślnicy w końcu ruszyli się z miejsca i wyprodukowali kilka jednostek – i to jakich!

W cyklu „Vongowie kontra Ssi-ruukowie” tym razem szpieg tych pierwszych – udający meteoryt yorik-stronha. Przeciw niemu wystąpi „statek pikietujący”, czyli patrolowiec typu Fw’sen. Podobno ma ciekawe zwyczaje rozrodcze…

Ale to nie wszystkie nowości. W ramach cyklu przeglądów istniejących artykułów zrobiłem porządki z jachtami z Naboo i zorientowałem się, że jednego jeszcze brakuje. W związku z tym oto, co się zmieniło:

Statki rozśrodkowane są między jachty ogólnodostępne oraz jednostki historyczne. A skoro powiedziało się A, B, C i D, to trzeba było powiedzieć i N-1. Myśliwiec N-1. Również odświeżony.

Co bardziej spostrzegawczy zauważyli już też, że w międzyczasie na głównej stronie pojawiły się boxy z przeglądem nowości z dziennika pokładowego oraz z galerii zdjęć wojskowych i lotniczych na wojny.net (gdzie zaczął pojawiać się Berlin – na razie pod postacią wystawy lotnictwa w muzeum techniki). Idąc za ciosem, wkrótce fejzbuk, tłiter i inne onomatopeje…

Star Wars: Death Star Assault

Posted in Gwiezdne wojny, Hologry with tags , , , , , , on 12/06/2011 by NLoriel

Któż z nas nie chciałby na chwilę zasiąść za sterami gwiezdnego myśliwca, przedzierać się przez hordy wrogów, zniszczyć wrogą stację bojową i zyskać względy księżniczki, która potem okaże się jego siostrą?

Słucham? Ten pan w imperialnym mundurze by nie chciał? Hm. Aha. Ale dla pana jest gra Imperial Ace

Zapytam jeszcze raz: któż z nas… Że co? Że to już było? X-Wing? Rebel Assault? X-Wing Alliance? Gierki na automaty i wczesne konsole? No tak. Ten motyw faktycznie jest już trochę oklepany, a mi nawet ostatnio śniło się uwalnianie kogoś z więzienia na stacji orbitalnej i ucieczka lekkim frachtowcem…

Ale co szkodzi przeżyć to jeszcze raz? Tym razem w wariancie na osobisty komunikator zwany też „komórką”. Dzięki grze Star Wars: Death Star Assault.

Death Star Assault to bliski krewniak wspomnianego Imperial Ace. Tutaj także mamy do czynienia z namiastką symulatora myśliwca kosmicznego (i nie tylko myśliwca, ale o tym dalej), i tu również widzimy swój statek zza rufy i możemy manewrować nim w obrębie ograniczonego korytarza, strzelając do nadlatujących z przeciwka lub z tyłu wrogów. Różnice widoczne są przede wszystkim w wykończeniach oraz w poziomie trudności, oraz oczywiście w tym, że teraz walczymy o wolność i demokrację, a nie o pokój i ład. Czytaj dalej

Kultowe statki i pojazdy Star Wars 7: prom Lambda

Posted in Kultowe statki i pojazdy Star Wars with tags , , , , on 25/05/2011 by NLoriel

Nie mogłem się zdecydować na kupno tego numeru, ale w końcu służby specjalne postawiły mnie przed faktem dokonanym. Mam więc imperialny prom Lambda w wersji De Agostini i o nim teraz kilka słów…

Pod względem wykonania model jest moim zdaniem jednym lepszych do tej pory, jeśli nie w ogóle najlepszym. Cała Lambda poza przednimi ruchomymi blasterami odlana jest z metalu i przyzwoicie pomalowana, nie zauważyłem szczególnych wpadek ani nadlewek. Poziom detali również zadowala – odwzorowano całe uzbrojenie, na statecznikach widać (namalowane) ślady trafień, kabina nie jest przezroczysta, ale w tym statku zupełnie to nie razi, dzięki temu „jest jak w filmie”. Niestety twórcom nadal nie udało się wypracować sensownego pomysłu na silniki – podobnie jak w Kultowym Falconie zostały one po prostu pomalowane na niebiesko.

W zasadzie jedyną rzeczą, do której można się na poważnie przyczepić, są wspomniane już blastery dalekiego zasięgu. Ich wieżyczki odlano razem ze skrzydłami promu, podczas gdy lufy zrobiono z plastiku. Z tego względu rozchodzą się one tam, gdzie powinny stykać się bez żadnych szczelin, a lufy mają tendencję do wyginania się. No, ale dają się naprostować.

Tak więc jeśli kupować jakiś model, to Lambdę warto. Dobra robota.

Prom jest oczywiście w gablocie, a rolę tylnej ścianki pełni kartka ze zdjęciem hangaru Gwiazdy Śmierci. Perspektywa ujęcia trochę nie pasuje do ustawienia promu, ale co tam.

A gazetka?

Z tym jak zwykle mam problem. Nie jest bardzo źle. Prom Lambda pozostaje promem typu Lambda i za to plus. Teksty dają się czytać bez większych zgrzytów – przeważnie. Miejscami bowiem zdarzają się dziwne wykwity, jak np. coś takiego o promie tyderiańskim:

Wzmocniono moc dwóch podwójnych działek jonowych. Istniała także możliwość zainstalowania dodatkowych dwóch wyrzutni rakiet, co spowodowałoby wzrost obrony defensywnej statku.

Nie wiem, co natchnęło autora/tłumacza/redaktora do stworzenia dwóch powyższych zdań, które poza spektakularną tautologią zawierają dwa błędy rzeczowe o trudnym do wydedukowania pochodzeniu: działka jonowe na cygnusowskim wariancie Lambdy oraz obrona za pomocą ciężkich rakiet (choć podobno najlepszą obroną jest atak, więc tu coś by było na rzeczy…). Jeszcze ciekawiej wygląda to, kiedy dowiemy się, że w wydaniu angielskim powyższych informacji w ogóle w tekście nie ma…

Czytaj dalej