Archiwum dla tie fighter

Update na Sluis Van i newsy o nowej grze…

Posted in Gwiezdne wojny, Hologry, Sluis Van with tags , , , , , , on 03/08/2011 by NLoriel

Po przerwie związanej m.in. z urlopem na Sluis Van dwa nowe opisy:

A skoro już jesteśmy przy myśliwcach, to wczoraj (czasu USA) oficjalnie ogłoszono coś, o czym plotki krążyły już od pewnego czasu: nowym licencjobiorcą na bitewniaki, gry karciane i fabularne spod znaku SW jest Fantasy Flight Games. W zapowiedziach jest na razie pro-rebeliancka gra karciana oraz, uwaga, X-wing – gra figurkowa dla dwóch graczy.

Jeden z graczy będzie rebeliantem kontrolującym X-wingi, drugi – imperialistą dowodzący TIE Fighterami. Myśliwce mają różnić się możliwościami, np. na X-W możliwe będzie przeprowadzenie napraw dzięki droidowi astromechanicznemu, natomiast TIE/ln dysponować ma dla równowagi specjalnymi manewrami unikowymi.

Rozgrywka toczyć się ma w skali taktycznej, co każe szacować ilość myśliwców po każdej ze stron na od jednego do eskadry. Autorzy zapowiadają rozmaite scenariusze rozgrywki i „szokująco szczegółowe i wspaniale pomalowane” figurki, oraz oczywiście rozszerzenia z dodatkowymi jednostkami.

Zestaw startowy, zawierajacy zasady, karty, figurki myśliwców itp. ma pojawić się na rynku w 2012 roku i kosztować 40 USD.

Strona poświęcona nowej grze – tutaj.

PS. Dzięki dla Droida Lorienjo za informację – news na Holonecie.

Imperial Ace

Posted in Gwiezdne wojny, Hologry with tags , , , , , , , , , , on 21/05/2011 by NLoriel

Podczas ostatniej podróży biznesowej na Coruscant spotkałem dawno nie widzianego przedstawiciela jednego z większych dostawców modułów pasażerskich do frachtowców międzygwiezdnych. Ten zainteresował mnie pewną grą na komunikator, którą postanowiłem przetestować i pokrótce opisać…

Chodzi o Star Wars: Imperial Ace wydaną przez THQ Wireless.

Zasadniczo grę można określić jednym zdaniem: TIE Fighter w wersji super-mikro. Wcielamy się w rolę pilota myśliwca Imperium Galaktycznego, latamy, strzelamy do wrednych rebelianckich szumowin, stopniowo dostajemy do dyspozycji kolejne myśliwce, zyskujemy na poważaniu i spotykamy się z najważniejszymi figurami w Marynarce Imperialnej… A wszystko to w ramach kampanii, której celem jest wytępienie wrażych sił z układu Mygeeto. Czytaj dalej

Kultowe statki i pojazdy 4 – Eta-2 Actis

Posted in Kultowe statki i pojazdy Star Wars with tags , , , , , , on 05/04/2011 by NLoriel

Czwarty zeszyt Kultowych statków i pojazdów Star Wars powinien jutro pojawić się w kioskach i innych takich.

Numer jest o tyle ciekawy, że w wersji anglojęzycznej był on wydany jako podwójny: z „myśliwcem przechwytujacym Jedi” (Eta-2 Actis) oraz klasycznym TIE Fighterem (TIE/ln). Na potrzeby polskiego wydania całość skompresowano do dotychczasowego formatu, głównie kosztem wycięcia kilku tekstów. Model myśliwca TIE zaś to zapewne ten, który można dostać z którąś z kolei przesyłką w prenumeracie.

Temat myśliwca imperialnego będzie jednak w tym numerze dość często poruszany: od artykułu W ogniu walki, który, odpowiednio zatytułowany (Siła wielkich liczb) omawia podstawy doktryny użycia maszyn TIE, przez „drugi opis”, który poświęcony jest TIE Crawlerowi, aż po artykuł o tajnikach produkcji, który przypadł TIE właśnie, choć z rozdzielnika powinien dostać go Actis (ale co to za zabawa przy modelu CG?). Aha, 1/3 quizu też dotyczy TIE.

Eta-2 załapała się natomiast na główny opis, rozkładówkę i 1/3 quizu. Postać numeru to Anakin Skywalker (w odróżnieniu od Dartha Vadera sprzed dwóch tygodni), miejsce to sala tronowa Imperatora na drugiej Gwieździe Śmierci (to chyba trochę pod kątem Anakina/Vadera), a „droidami, obcymi i innymi istotami” została w tym wypadku rodzina Larsów. Rewolucja w kinie opowiada o początkach ILM, a w „encyklopedii” nadal zajmujemy się literą B, chociaż o ile dobrze zauważyłem, hasła w wydaniu „nie-próbnym” zostały nieco przetasowane i taki na przykład Barada (tak, ten dla snobów od The Day the Earth Stood Still) przeskoczył do poprzedniego numeru.

Z tradycyjnego czepialstwa, kolejny raz twórcom polskiej wersji językowej nie udało się zrobić niczego sensownego z TIE Defenderem i został on „statkiem obrony TIE”. Uchronili się za to od „droidów-bzykaczy”, robiąc z nich, tego, „brzęczące droidy”.

Podana w oryginale prędkość Actisa w atmosferze wynosiła 15000 km/h, u nas poprawiono to na 1500. Moim zdaniem słusznie, tym samym przystaje ona do atmosferycznych prędkości innych maszyn (nawet dyskutowaliśmy to trochę tu w dzienniku pokładowym). Poza tym autorzy wydają się mieć problem z TIE/ln i stworzyli niechcący dodatkowo TIE/LN (to samo, tylko wielkimi literami). Dodatkowo w jednym miejscu stwierdzili, że maszyna ta jest zwrotniejsza od A-winga.

Według obu wersji językowych ciało Anakina Skywalkera zostało spalone na stosie. A kiedyś było mówione, że zniknęło, a spalono samą zbroję… Cóż, nie pierwsza to i nie ostatnia niedokładność i brak zgodności w źródłach.

Przy Larsach umieszczono dwa zdjęcia ich domostwa – ze starej i nowej trylogii, ten sam pokój w berberyjskim „hotelu”, te same malunki na suficie i prawie identyczny widok na dziedziniec. Fajne.

I to by było na tyle… Opisu modelu prawdopodobnie nie będzie, bo tym razem postanowiłem go sobie darować.

Za dwa tygodnie AT-AT, za miesiąc – Gwiezdny Niszczyciel.

A tu inne recenzje z serii: Kultowe statki i pojazdy Star Wars ogólnie i Sokół Millennium / Kultowy X-wing / Kultowy TIE Advanced x1 / Kultowy myśliwiec przechwytujący Jedi / Kultowy prom imperialny

Powrót „X-Winga”?

Posted in Gwiezdne wojny with tags , , , , , on 05/08/2009 by NLoriel
privateer_equip

Podwójne frytki z ketchupem, wyrzutnię torped i dwa działka laserowe na wynos, proszę.

Telewizja pokazała, a uczeni podchwycili, że być może, być może (…) być może LucasArts planuje (w końcu!) kontynuację serii X-Wing.

Na razie nic konkretnego nie wiadomo, w tajemniczej zapowiedzi może chodzić tylko o udostępnienie starych tytułów na Steamie czy innym GOG. W kolejne rimejki trudno mi trochę uwierzyć, bo rodzina X-wing była już odświeżana całkiem sporo razy – sam mam na półkach parę różnych wydań, od dyskietkowego do Collectora.

A ja i tak wolałbym chyba jednak coś z nowym duchem – starwarsowego Harpoona albo Privateera. X-Wing Alliance miał zadatki na to ostatnie, ale w końcu stał się pełnokrwistym, głównie myśliwskim symulatorem o liniowej fabule. Cóż, pożyjemy…